Hamulce rozwoju osobistego: Chętnie bym to zrobił, ale…

Kochamy stabilność.

Staramy się kształtować nasze życie tak, aby było ono pewne i stabilne, jak to tylko możliwe, i rzadko podejmujemy ryzykowne zachowania.

Jesteśmy ćwiczeni przez nasze środowisko, aby zachowywać się konsekwentnie. Ogranicza to naszą kreatywność podczas doświadczania nowych rzeczy. Sprawia, że zmiany zachodzą bardzo powoli i są skomplikowane.

Nasz świat wewnętrzny determinuje nasz świat zewnętrzny

Nasz świat wewnętrzny jest złożony z naładowanych emocjonalnie przekonań na własny temat, na temat innych i otaczającego nas świata – to one determinują jak postrzegamy rzeczywistość.

Każdy człowiek ma hamulce rozwoju osobistego, które bezpośrednio przekładają się na nasze zachowania, działania, reakcje, słowa, wygląd – to co jest widoczne dla otaczających nas ludzi i w dużej mierze determinuje jak daleko zajdziemy w życiu i jaką stworzymy markę osobistą.

Hamulce spowalniają rozwój naszej osobowości lub zupełnie go zatrzymują, są naszymi nieodłącznymi towarzyszami.

Panowanie nad nimi wymaga wysiłku, ponieważ blokują nas jeszcze mocniej, gdy nie stawia im się żadnych ograniczeń.

Kiedy hamulce rosną w siłę, rośnie nasza obawa przed nowym i uruchamia się niezwykle błędne koło unikania – kręcimy się wokół naszych emocjonalnych, możliwe najmniej ryzykownych przekonań.

Im dłużej człowiek czegoś unika, tym obszar życia, w których sam hamuje swój rozwój, są usilniej przez niego unikane i tym bardziej zagrażający charakter zyskuje.

Hamulce rozwoju są emocjonalnymi strategiami, które stosujemy w celu unikania lęku, ponieważ ostrzegają nas przed każdym możliwym ryzykiem.

Dowolna nowa i nieznana sytuacja wywołuje uciążliwe uczucia, które nam podszeptują: „Lepiej to zostaw! To zbyt męczące, ryzykowne lub w ogóle do ciebie nie podobne”.

Dla usprawiedliwienia człowiek dostarcza sobie i innym pseudo-racjonalnych uzasadnień : ”Chętni bym to zrobił, ale…”.

Aby osłabić hamulce rozwoju, musimy odpowiedzieć sobie na pytania o to, czy przy nowych wyzwaniach chcemy słuchać ostrzegającego nas wewnętrznego głosu, czy też krzykniemy na niego: „Zamknij się”.

Trzy powszechne hamulce rozwoju

Trzy strategii unikania lęku, które według Dr. Noni Hofner, znanego psychoterapeuty, wydają się najważniejszymi są:

  • tchórzostwo
  • lenistwo
  • fiksacja

Hamulec rozwoju: fiksacja
Każdy człowiek potrzebuje pewnej stabilności osobistej, która wyraża się w tym, jak myśli, czuje i działa. Nazywa się to autentycznością.

Konieczna jest jednak otwartość na rozwój, na próbowanie nowych możliwości, która skrywa nasza osobowość, a których nie dało się dotąd dostrzec w pewnych okolicznościach lub których nie chcielibyśmy widzieć – nazywa to się rozwojem osobistym albo dojrzewaniem.

Najczęściej na początku każdej problemy pojawia się przekonanie, sztywne przeświadczenie odnosząca się do własnej tożsamości, która nie zostawia przestrzeni dla zmian.

W przypadku zafiksowania na własnych określonych cechach zakotwiczenie tego sposobu myślenia jest tak głęboki i silne, że już nie zauważamy, jak ciasny jest gorset, który sami sobie fundujemy.

Wszelkie wyobrażenia o nas samych, których nie chcemy zakwestionować i które uważamy za zupełnie normalne, ograniczają nasze możliwości.

Praktycznie wszyscy ludzie fiksują się na pewnych dogmatach dotyczących własnej osobowości. Jeśli często mówimy: „Jestem osoba, która…”, to powinniśmy dokładniej przyjrzeć się sobie, gdyż prawdopodobnie trzymamy się kurczowo pewnych cech, które odbierają nam wiele różnych możliwości i hamują nasz rozwój osobisty.

 

Hamulec rozwoju: lenistwo
Ten hamulec rozwoju każdy może odczuć na przykładzie wewnętrznego lenia.

Właściwie powinnam poćwiczyć, przeczytać książkę, wreszcie napisać ofertę… zamiast tego oglądam serial.

Jestem zbyt leniwa żeby zacząć czymś zajmować się takim męczącym, zwłaszcza kiedy chodzi o coś takiego męczącego jak napisanie oferty.
Często dobrze widzimy co powinniśmy robić i co byłoby dla nas dobre, ale wcielenie tego w życie wymaga energii, którą chętniej zużywamy, pielęgnując swoje objawy. Oznacza to robić ten sam wysiłek, który prowadzi do znanego rezultatu.

Natomiast kiedy potrzebnie skierować energię w inną niż zwykle stronę – nie można zagwarantować, że upragniony rezultat się pojawi. Pozostaje niepokojąca niepewność, czy nakład pracy się opłaci. W końcu uczucie stające za lenistwem, to – niepokój i łęk.

Jeśli uzyskamy intelektualny wgląd, że lepiej byłoby się zmienić, wprowadzić nowe zachowanie, nawyk w życiu, a jednocześnie mamy przeczucie, że zmiana jest niebezpieczna i jest bzdurą – zawsze wygra przeczucie. Żaden człowiek jeszcze się nie zmienił pod wpływem decyzję podjętych wyłącznie rozumowo, bazując na racjonalnych rozwiązaniach. Racjonalny wgląd bez udziału emocji nie przekłada się na zmianę zachowania.

 

Hamulec rozwoju: tchórzostwo
Tchórzostwo ujawnia się we wszystkich sytuacjach, które budzą w nas lęk. Nie chodzi tu o rozsądny i uzasadniony lęk. Chodzi tu o obawę przed nowymi wyzwaniami, które nie są niebezpieczne, ale których mimo to się boimy.

Kiedy nie da się pokonać tchórzostwa, prowadzi ono natychmiast do strategii unikania, do zachowań z dala od…, które rozprzestrzeniają się na coraz więcej obszarów życia. Dopiero kiedy uświadomimy istnienie tego tchórza – byka i mocno chwycimy go za rogi, będziemy mogli poczuć silę i skierować ja w konstruktywną stronę.

Żaden człowiek nie ma jednego ustalonego na zawsze charakteru,oblicza i jednego określonego sposobu reakcji. Nie wierz bezgranicznie w to, kim jesteś.

Zapraszam do obejrzenia wideo poradnika „„Uwolnij się od pułapki „Jestem…”

 

 

Podziel się: